Rocznica poświęcenia kościoła własnego
Data publikacji: niedziela, 25-10-2026
Ostatnia niedziela października ma w liturgii podwójny charakter: w kościołach, w których znana jest data ich poświęcenia mamy kolejną niedzielę zwykłą, natomiast w pozostałych, w których nie wiadomo, kiedy świątynię dedykowano Bogu, obchodzimy tego dnia rocznicę poświęcenia kościoła własnego.
Zapewne niewielu z nas uczestniczyło w obrzędzie poświęcenia, czyli dedykacji kościoła. Ja sama miałam tę możliwość w ostatnim czasie, dlatego chcę się z Wami podzielić tym, co tak bardzo uderzyło mnie w tej wyjątkowej liturgii. Warto wiedzieć, jak on wygląda, ponieważ kolejne jej etapy odsłaniają nam ogromne bogactwo znaczeniowe nie tylko samej świątyni i tego, co w niej się znajduje, ale też są dla nas lekcją, bo i my jesteśmy żywymi świątyniami Chrystusa. Dedykacja kościoła ma bardzo wiele elementów wspólnych z sakramentem chrztu świętego. Zwrócę zatem uwagę na niektóre aspekty tego obrzędu.
Przed rozpoczęciem liturgii zgromadziliśmy się w kościele pogrążonym w ciemności. Wymagane do celebracji minimum światła oświetlało jedynie prezbiterium. Nie jest to jednak jedyna forma przewidziana w obrzędach. Wierni mogą też zgromadzić się w innym miejscu i przejść procesyjnie do budynku, który ma zostać oddany Bogu. Mogą też czekać przy drzwiach, by potem razem ze swoimi pasterzami wejść do kościoła. Poświęcenia dokonuje biskup diecezjalny, ponieważ to on troszczy się o Kościół lokalny. To jemu na samym początku liturgii przedstawiciele wspólnoty przekazują budynek, by służył on odtąd Bogu. To moment, w którym poznajemy pokrótce historię parafii. Ważne jest, by znać korzenie wiary swojej wspólnoty parafialnej. Nowo wybudowany kościół jest wspólnym dziełem, jest “nasz”.
Czy nie podobnie rozpoczynają się obrzędy chrztu dziecka? Rodzice przynoszą je do kościoła i na początku przedstawiają wspólnocie prosząc o jego chrzest. Potem udają się na przewidziane dla nich miejsce.
Po przekazaniu kościoła nastąpiło błogosławieństwo wody, którą zostaliśmy pokropieni przez biskupa. Celebrans pokropił także ściany kościoła i na koniec także ołtarz. Potem słuchaliśmy słowa Bożego. Wybrano Ewangelię z dnia – o płaceniu podatku cezarowi. Ksiądz biskup zwrócił uwagę na fakt, że tak, jak denar nosił podobiznę rzymskiego cesarza i do niego należał, tak każdy z nas nosząc w sobie obraz niebieskiego Ojca należy do Boga. W kontekście tej wyjątkowej uroczystości bardzo mocno wybrzmiało to, że dziś nie tylko oddajemy Bogu poświęcony ku Jego czci budynek, ale przede wszystkim każdy z nas ma Mu oddać samego siebie. Po homilii, śpiewając litanię, prosiliśmy świętych o wstawiennictwo – podobnie jak podczas udzielania sakramentu chrztu.
W starożytności Eucharystię sprawowano na grobach męczenników. To oni swoim życiem dali świadectwo o wierze w Chrystusa, a w godzinie śmierci uczynili to, co On uczynił: oddali swoje ciało i swoją krew. Dlatego też do dziś przy poświęceniu kościoła w ołtarzu można umieścić relikwie męczenników (ale też innych świętych). Oni wskazują nam kierunek: podobnie jak oni mamy czerpać siłę do dawania świadectwa z Ofiary Jezusa. To właśnie obecność Chrystusa uświęca ołtarz, na którym dokonuje się Eucharystia.
Niezwykle wymownym gestem jest namaszczenie ołtarza krzyżmem. Biskup rozsmarowuje olej na całej powierzchni stołu ofiarnego. Jest on znakiem łaski Bożej, która odtąd będzie się z tego ołtarza rozlewać na wszystkich zgromadzonych. Warto pamiętać, że krzyżmo używane jest jedynie przy udzielaniu sakramentu chrztu, bierzmowania, święceń oraz przy poświęceniu kościoła. Ołtarz główny jest obrazem pierwszego Namaszczonego Duchem Świętym – Chrystusa. To On, Najwyższy Kapłan składa z siebie na tym ołtarzu ofiarę Ojcu Niebieskiemu za zbawienie świata. Oprócz ołtarza namaszczane są także krzyże umieszczone na ścianach świątyni. Później zapalone zostaną umieszczone przy krzyżach świece. Odtąd budowla staje się obrazem niebieskiego Jeruzalem i zostaje na zawsze oddana na własność Bogu. Wszystko, co będzie znajdować się na ołtarzu ma służyć jedynie liturgii.
Obrazem modlitwy, która wznosi się do Boga jest dym kadzidła. Dlatego na ołtarzu umieszcza się kadzielnice. Piękny zapach ma jednak swoją cenę: pochodzi on ze spalenia, wyniszczenia, podobnie jak Chrystus wyniszczył się dla nas. Duch ofiary ma przenikać także i nas, dlatego biskup okadza nie tylko sam ołtarz oraz całą świątynię, która odtąd staje się domem modlitwy, ale i nas, zgromadzonych na modlitwie.
Podczas udzielania sakramentu chrztu świętego nowo ochrzczony zostaje okryty białą szatą. Podobnie po namaszczeniu i okadzeniu ołtarza przychodzi czas na okrycie go białym obrusem i przyozdobienie kwiatami. Ołtarz jest zarazem miejscem składania Najświętszej Ofiary, jak i stołem, z którego otrzymamy Boski Pokarm. Podobnie nasze życie ma być ofiarą miłości dla Boga i bliźnich. W tym kontekście przypomniały mi się słowa św. Alberta Chmielowskiego, który uczył: “Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się gdy jest głodny.” To jest właśnie nauka, jaka płynie z Chrystusowego ołtarza.
Mamy ołtarz przykryty obrusem, mamy kwiaty, lecz w kościele wciąż panuje półmrok. W tym momencie do ołtarza przynoszone są niezapalone jeszcze świece. Ich zapalenie mówi nam – podobnie jak w obrzędach chrzcielnych – o przyjściu Chrystusa, Światłości świata. Po wezwaniu biskupa: “Niech w Kościele jaśnieje światło Chrystusa, aby wszystkie ludy osiągnęły poznanie prawdy” zapala się wszystkie światła w kościele, zapala się też świece na ołtarzu oraz w namaszczonych miejscach kościoła.
Wszystkie opisane wyżej obrzędy, choć piękne i bogate w liturgiczną symbolikę, znajdują swoje dopełnienie w Eucharystii. To ona stanowi serce poświęcenia kościoła, uświęcając świątynię i znajdujący się w niej ołtarz. Wyraźnie podkreśla to wprowadzenie do obrzędów: „Najważniejszym i jedynie koniecznym obrzędem przy poświęceniu kościoła jest sprawowanie Eucharystii” oraz „Na przygotowanym ołtarzu biskup sprawuje Eucharystię, która jest główną i najstarszą częścią całego obrzędu”.
Choć na tle pozostałych obrzędów celebracja eucharystyczna może wydawać się najmniej spektakularna – wszak będzie sprawowana w tej świątyni każdego dnia – to właśnie ona odsłania najgłębszy sens całej uroczystości. W tym, co pozornie zwyczajne, niemal powszednie, kryje się bowiem największe misterium: uobecnienie Ofiary Chrystusa, która daje nam życie. Tak jak chrzest i bierzmowanie znajdują swoje dopełnienie w Eucharystii, będącej pełnią chrześcijańskiego wtajemniczenia, tak również wszystkie obrzędy poświęcenia kościoła prowadzą ostatecznie ku niej.
Szczególnego znaczenia nabiorą zatem słowa Modlitwy Pańskiej: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. W tej prośbie rozbrzmiewa bowiem także pragnienie Chleba eucharystycznego — Ciała Chrystusa, które wierni będą odtąd przyjmować z nowo poświęconego ołtarza. To tutaj, na ziemskim ołtarzu, sprawowana będzie Ofiara, którą liturgia zanosi przed oblicze Boga, na ołtarz w niebie. I to tutaj wierni będą karmieni Chlebem, który daje życie wieczne.
Obrzęd dedykacji kościoła przypomina nam, że świątynia i wszystko, co służy w niej sprawowaniu liturgii, jest oddane Bogu. Dlatego szaty, naczynia i księgi liturgiczne nie są zwykłymi przedmiotami, których możemy używać w dowolnym celu. O szacunku wobec tego, co święte, przypomina nam również opisana w piątym rozdziale Księgi Daniela uczta Baltazara. Król kazał przynieść naczynia zrabowane ze świątyni jerozolimskiej i używał ich podczas uczty, okazując w ten sposób lekceważenie Bogu. Historia ta skłania nas jednak do jeszcze głębszej refleksji. Przez chrzest święty my sami staliśmy się przecież świątynią Ducha Świętego. Nasze życie również zostało oddane Bogu. Święty Paweł przypomina: „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? […] Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście” (1 Kor 3,16–17). Słowa te odnoszą się przede wszystkim do całej wspólnoty Kościoła, ale przypominają nam również o godności każdego ochrzczonego. Rocznica poświęcenia własnego kościoła jest więc nie tylko okazją do wdzięczności za miejsce, w którym możemy gromadzić się na liturgii, lecz także zaproszeniem do spojrzenia na własne życie. Czy rzeczywiście całe należy ono do Boga? Czy nasza wiara przenika codzienność, nasze wybory i relacje z innymi? Niech ten dzień pomoże nam na nowo odkryć wielkość daru chrztu świętego i coraz pełniej odpowiadać na powołanie, które w nim otrzymaliśmy.
źródło: liturgia.pl
Pozostałe aktualności
niedziela 25.10.2026
czwartek 22.10.2026
czwartek 22.10.2026
czwartek 22.10.2026
niedziela 18.10.2026
sobota 03.10.2026
czwartek 01.10.2026
czwartek 16.07.2026
























